3 comments on “Idziemy w przepaść. Ścigamy się kto pierwszy w nią wpadnie

  1. Potwierdzam. Urodziłem się i wychowałem w Warszawie dwadzieścia lat temu odziedziczyłem gospodarstwo po dziadkach i trochę dokupiłem ziemi. Wtedy wszyscy pomstowali na mnie, że nie idę z duchem czasu, bo będziemy się rozwijać gospodarczo, będą nowe technologie itd. Twierdzili, że jestem niereformowalnym malkontentem. Ja zaś twierdziłem (na początku lat dziewięćdziesiątych), że ulegli złudzeniu, bo jeśli,- źle zapniesz pierwszy guzik to nie zapniesz się dobrze. Moje przewidywania się spełniły i obecnie wyniosłem się z Warszawy. Wieś mi służy znakomicie ponadto swoboda i przestrzeń niezwykle uruchamia kreatywność. Projektuje i rozwiązuje różne techniczne zagadnienia mimo że trafią do szuflady nigdy nie zastosowane. Tym niemniej nie potrafię żyć bez intelektualnej gimnastyki. Ja jestem z zawodu konstruktorem i z powołania także.
    Jedno mnie martwi, że otoczenie wiejskie nie dostrzega, jak wielką ma swobodę i możliwości działania.
    Inżynierskie zajęcia nie przeszkadzają mi w uprawie pola, mam ogród, kawałek sadu, 20 kur, dwie krowy, aby mieć ser i mleko, kilka świnek. Mam to wszystko na własne potrzeby, bo gdy tu się osiedliłem nie było od kogo kupić. Musiałem jeździć na sąsiednie wsie lub ciągnąć z marketu.
    W oparciu o starą odremontowaną maszynę parową zbudowałem agregat prądotwórczy. Teraz rozpocząłem budowę akumulatorni. Chcę być pod wieloma względami niezależny.
    Siedzę na Podlasiu, tu diabeł mówi: – dobranoc, nie ma przemysłu, turystyki, komunikacji, militarnych obiektów. Jestem w raju, da się tu dobrze i wygodnie żyć prawie bez pieniędzy.
    Niedługo Warszawa będzie, jak wygasły wulkan dookoła będzie coś się działo będzie rzemiosło, handel, jakaś drobna produkcja a w środku zapadlisko, miasto urzędasów, polityków i emerytów, niewydolne i z drogą w eksploatacji infrastrukturą. To miasto umrze śmiercią naturalną, bo nie ma już racjonalnego powodu, aby nadal w nim przebywać. Gdy przychodzą jakieś święta to Warszawa się wyludnia. Okazuje się że większość „warszawiaków” tylko pomieszkuje w Warszawie, bo jest urzędnicza lub handlowa robota ale nie wiadomo na jak długo

      • Zgadzam sie w 100% mieszkam w miescie,bo nie mam innego wyjscia,ale gdybym tylko miala okazje,to zmiejsca przeprowadzam sie na wies :)Kawalek swojego podworka i ogrodka,to moje marzenie.Tesknie za prawdziwym jedzeniem…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s